Jan Rychter "Rekonstrukcje"


Krótki opis książki:
W Łodzi zaczynają ginąć nastoletnie dziewczyny. Schemat działania porywacza wskazuje na „sezonowego zabójcę”, który grasował w mieście kilka lat wcześniej. Uzasadnione jest jednak przypuszczenie, że obecne porwania mogą być dziełem naśladowcy. Przełożeni decydują się przywrócić do służby wydalonego z policji Fiszera, kłopotliwego dochodzeniowca będącego kimś w rodzaju zaćpanego medium, który przed laty, stosując niekonwencjonalne metody, wytropił „sezonowego zabójcę".


Bardzo zaintrygował mnie ten opis dlatego z zainteresowaniem sięgnęłam po tę pozycję. I powiem wam, że jestem zupełnie zaskoczona tą książką. Po raz pierwszy spotkałam się z takim sposobem przedstawienia całej akcji. Po opisie może wydawać się, że to będzie klasyczny kryminał, jednak nie do końca tak jest. Mogę powiedzieć, że jest to specyficzna książka i po raz pierwszy spotkałam się z takim prowadzeniem narracji. Cała historia przedstawiona jest bardziej w formie scenariusza filmowego, śledzimy to jakbyśmy znajdowali się na planie filmowym i obserwowali każdy ruch kamery. W książce jest mnóstwo opisów, tak aby czytelnik był w stanie wyobrazić sobie całą scenografię w danej scenie. Na początku myślałam, że dostanę wszystko na tacy i moja wyobraźnia nie ma takiego pola do popisu jak przy innych książkach. Ale z drugiej strony te opisy zmuszają naszą wyobraźnię do jeszcze większej pracy i skupieniu się na wielu szczegółach, które pewnie normalnie bym pominęła. Co do samej historii, autor książki zabiera nas do Łodzi, która została przedstawiona bardzo mrocznie, to nadaje klimatu całej sprawie. W tym mieście zaczynają ginąć młode dziewczyny, a sprawa bardzo przypomina wydarzenia, które działy się kilka lat wcześniej. Nie wiadomo czy to ten sam porywacz czy może doczekał się swojego naśladowcy. Policja zwraca się o pomoc do byłego śledczego, Fiszera. Jest to bardzo nietypowy detektyw, który ma poważny problem z uzależnieniem od narkotyków. Ale ma swoje sposoby, które na dodatek są skuteczne bo to on wytropił zabójcę kilka lat wcześniej. Dlatego wszyscy liczą, że uda mu się to i teraz. Fiszer rozpoczyna śledztwo według własnych zasad. Przez jego uzależnienie ciężko czasami stwierdzić co dzieje się naprawdę, a co jest tylko wizją odurzonego człowieka. Zakończenie tej sprawy, musicie poznać już sami. Myślę, że "Rekonstrukcje" zdecydowanie wybiegają poza schemat klasycznego kryminału. Nie jest to prosta historia, którą czyta się z lekkością. Powieść pochłania całą uwagę czytelnika, zabierając nas w bardzo intrygujący świat. Książka pisana jest bardzo lirycznym językiem. Myślę, że dla wielu z was, czytanie historii, która jest przedstawiona w filmowy sposób to będzie nowość. Dlatego spróbujcie sami i przenieście się do klimatycznej Łodzi.


1 komentarz:

  1. Nie wiem czy przemawia do mnie taki sposób przedstawienia historii. Średnio lubię opisy i nie mam cierpliwości jeśli są dłuższe nie pare zdań ;) wiec raczej nie jest to pozycja dla mnie. Bardzo podoba mi sie Twój blog. Obserwuje i zapraszam do mnie
    Pozdrawiam

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Czytula - I'm a book lover , Blogger