Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witkiewicz. Pokaż wszystkie posty

Magdalena Witkiewicz "Ósmy cud świata"

Magdalena Witkiewicz "Ósmy cud świata"

Krótki opis książki:

Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?

Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.
Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.
Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie. 
A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji.



Kolejna cudowna książka autorstwa Magdaleny Witkiewicz, którą mogę Wam polecić. Wzięłam ją do ręki wieczorem, stwierdziłam, że chociaż zacznę sobie i przeczytam kilka pierwszych stron. A siedziałam 3 godziny bo musiałam ją skończyć. Ciężko mi było ją odłożyć nawet na chwilę. Właśnie za to uwielbiam książki Magdaleny, że nie sposób się od nich oderwać. Poza tym jak zawsze czeka na nas spora dawka humoru i miłości.
Główną bohaterką powieści jest Anna, kobieta przed czterdziestką. Doskwiera jej samotność, nie ma partnera, ani dzieci. A na dodatek wszystkie koleżanki dookoła toną w pieluchach, co wcale jej nie podbudowuje. Mimo, że była w kilku związkach, nigdy nie trafiła na nikogo odpowiedniego. Tkwi w relacji bez zobowiązań, licząc że miłość przyjdzie z czasem. Jej największym marzeniem jest dziecko, a zegar biologiczny nieubłaganie tyka. Pasją Anny od zawsze były podróże i kiedy w jej życiu panuje ogromny bałagan postanawia wyjechać do Wietnamu. Wycieczka ma jej pomóc spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Nie przypuszcza, że ten wyjazd odmieni jej życie i zamiast uporządkować pewne sprawy, Anna narobi sobie jeszcze większego bałaganu. Magdalena Witkiewicz zabierze nas w podróż po Azji, ale w bardzo przyjemny sposób, więc jeśli boicie się długich opisów to na pewno nie w tej książce. Jest to powieść o tym, że szczęście może przyjść do nas niespodziewanie i nigdy nie można przestać w to wierzyć. Oraz o tym, że o prawdziwą miłość trzeba walczyć do samego końca.
Jeżeli chcecie miło spędzić wieczór, to "Ósmy cud świata" wam w tym pomoże. Magdalena Witkiewicz jest świetna w tworzeniu bajkowych historii ze zwyczajnego życia.


Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński "Pudełko z marzeniami"

Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński "Pudełko z marzeniami"

Krótki opis książki:

Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że teraz w tym miejscu stoi restauracja. Prowadzi ją rówieśniczka Michała, Malwina. Ma ona problem ze swoim ukochanym, który "odszedł w siną dal", i babcią, która po powrocie z wieloletniego pobytu we Francji koniecznie chciałaby serwować w jej restauracji żabie udka i ślimaki. 
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną, zdobyć jej zaufanie, a potem w tajemnicy przed nią odzyskać swój spadek. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.



Co kryje się w "Pudełku z marzeniami"? Myślę, że jest to lekka i przyjemna lektura "na raz". Książka, którą po odłożeniu na półkę zaraz się zapomni. Kto mnie zna, ten wie, że jestem wielką fanką twórczości Magdaleny Witkiewicz. Dlatego zdecydowałam się na tę książkę "w ciemno" i tym razem czuję lekkie rozczarowanie. Miało być świątecznie, zabawnie i romantycznie. I na pewno po części tak było, ale liczyłam na więcej emocji, do których przyzwyczaiła nas Magda. 
W dzisiejszych czasach, wielu z nas jest zabieganych, brakuje czasu aby poczuć świąteczny klimat. Należę właśnie do tej części społeczeństwa, dlatego próbuje się ratować świątecznymi książkami. Miło jest usiąść wieczorem pod kocem, w blasku choinki, z ciepłą herbatą i zatopić się w takiej książce chociaż na chwilę. "Pudełko z marzeniami" miało mi pomóc odnaleźć ten świąteczny klimat i na chwilę się udało. Było dużo śniegu, miłości, lampek, dobrego jedzenia i ciepła. Jednak cała historia nie wzbudza większych emocji. Głównym bohaterem jest Michał, który sprowadza się do Miasteczka w poszukiwaniu skarbu. Mężczyzna jest sam, bez pieniędzy i liczy na cud, który pozwoli mu stanąć na nogi. Szybko odnajduje się w nowym miejscu, głównie dzięki przychylności mieszkańców. Kto z was czytał "Pracownię dobrych myśli" i pamięta panią Wiesię? Tak, to ta starsza pani, która nie lubi kłopotów i ma dużo nalewek dla zdrowotności. Mimo, że nie jest główną bohaterką, jak dla mnie jest najważniejszą postacią tej książki.To ona spaja całą historię, a jej humor nadaje pozytywnego klimatu. Ta starsza pani zna wszystkich mieszkańców i zdecydowanie zna się na ludziach. A że nie lubi kłopotów, dba o swoich bliskich, żeby nic im się nie przytrafiło. W Miasteczku swoje nowe życie zaczyna również Malwina. I to właśnie w piwnicy Malwiny kryje się skarb poszukiwany przez Michała. Jednak dostać się tam nie jest wcale takie proste, a mężczyzna nie chce się z nikim podzielić tym co na niego czeka. Czy Michałowi uda się odzyskać to co najcenniejsze? Przekonajcie się sami!
Na pewno nie jest to lektura górnych lotów. Ale nie jest też to zła książka. Bardzo miła powieść, którą przeczytacie w jeden wieczór. Lekka rozrywka na krótkie zimowe dni.


Magdalena Witkiewicz "Czereśnie zawsze muszą być dwie"

Magdalena Witkiewicz "Czereśnie zawsze muszą być dwie"


Krótki opis książki:
Zosia Krasnopolska otrzymuje w spadku od pani Stefanii zrujnowaną willę w Rudzie Pabianickiej. Rudera okazuje się domem z duszą uwięzioną w dalekiej przeszłości. Stary dom otoczony sadem – niegdyś bardzo piękny – kryje sekrety swoich mieszkańców. Zosia powoli zgłębia jego tajemnice. Kiedy na jej drodze pojawi się Szymon, odkryje najważniejszy sekret: dowie się, czym są prawdziwa przyjaźń oraz miłość. Zrozumie, że tak jak drzewa czereśni muszą rosnąć obok siebie, by wydać owoce, tak ludzie muszą się kochać, by ich wspólna droga przez życie miała sens.



"Czereśnie zawsze muszą być dwie" to kolejna cudowna powieść Magdaleny Witkiewicz. Odważę się nawet stwierdzić, że jest to najlepsza jej książka do tej pory. Jak zawsze jest to historia pełna emocji, ciepłych uczuć, od której nie sposób się oderwać. Za każdym razem, gdy czytałam już w łóżku i rozdział dobiegał końca, miałam gasić światło i iść spać. Przy tej książce na pewno prędko światła nie zgasicie. 
Główną bohaterką jest Zosia Krasnopolska, historia zaczyna się w momencie, kiedy dziewczyna decyduje się iść na wagary. Nigdy nie przypuszczała, że ta decyzja może zaważyć na całym jej życiu. Przez to opuszczenie zajęć, poznaje panią Stefanię, która odmienia jej życie. Zosia zaprzyjaźnia się ze starszą Panią, która zapisuje jej stary dom w Rudzie Pabianickiej. To miejsce skrywa wiele tajemnic swoich poprzednich mieszkańców. Wymaga również remontu, co okazuje się świetną terapią dla pogubionej Zosi. Dziewczyna próbuje pozbierać się po wielu przykrych przeżyciach. Z czasem zaczyna czuć, że to jest jej miejsce na ziemi. Staje się to również dzięki Szymonowi, z którym się zaprzyjaźnia. Zosia za wszelką cenę chce się dowiedzieć, co działo się w tym domu kiedyś. Zaprzyjaźnia się również z panem Andrzejem, który skrawek po skrawku, zdradza tajemnicę willi. Dlatego w książce przeplatają się dwie historie, ta o Zosi i o Annie, która kiedyś mieszkała w tym domu. Co jakiś czas przenosimy się w lata 30. XX wieku aby poznać historię tego miejsca. Symboliczne znaczenie tytułowych czereśni sprawi, że patrząc na to kwitnące drzewo będziecie myśleć, że czereśnie muszą być dwie :)
Na pewno nikt z nas, podejmując proste decyzje, nie myśli o tym, że może od tego zależeć nasze dalsze życie. A jednak jest tak w wielu sytuacjach i często zadajemy sobie pytanie "co by było gdyby?". Całe nasze życie to suma takich małych decyzji, które wpływają na jego przebieg. Ta książka to przepiękna historia, która skłoni nas na chwilę do refleksji. Jak wiele dobrych ale i tych złych decyzji musieliśmy podjąć aby dotrzeć do tego miejsca w którym jesteśmy. Uwielbiam książki Magdaleny Witkiewicz, która pisze proste książki o codziennym życiu. Robi to jednak w taki sposób, że nie można się oderwać od jej powieści. Dlatego serdecznie wam polecam tę książkę, jak i wszystkie inne tej autorki.

Drzewo czereśni potrzebuje

innego drzewa, aby rosnąć i dawać owoce.
Tak jak człowiek, gdy kocha – rozkwita. 




Magdalena Witkiewicz "Pracownia dobrych myśli"

Magdalena Witkiewicz "Pracownia dobrych myśli"

 Krótki opis książki:

Mała przytulna pracownia, w której oknach zawsze stoją kwiaty, to miejsce pełne czarów. Można tam przymierzyć szczęście, przynajmniej tak brzmi jej slogan reklamowy. To tutaj, na ulicy Przytulnej 26, Pelagia, krawcowa, prowadziła przed wieloma laty pracownię krawiecką. Po jej śmierci to właśnie tu jej wnuk, Florian, postanowił otworzyć kwiaciarnię. Miejsce to dzieli z matką, Grażyną, ekscentryczną artystką. Otaczają ich przypadkowi ludzie, którzy z czasem stają się przyjaciółmi. Wielu z nich układa swoje życie na nowo.

Siła tkwiąca w rodzinie, babce, matce i wnuku jest bardzo duża. Każde z nich ma w sobie pierwiastek dobrych myśli, każde z nich ma piękną moc, by obdarowywać nimi innych.
Pomimo tego, że Pelagia dawno temu odeszła, w przytulnej pracowni nadal zszywane są ludzkie losy. Tworzą wspaniały patchwork, nową całość, z pozornie niepasujących do siebie kawałków, tkanych nicią dobrych myśli.




Magdalena Witkiewicz to zdecydowanie moja ulubiona polska autorka. Jeszcze żadna z jej książek mnie nie zawiodła i tak też było tym razem. "Pracowania dobrych myśli" to lekka i przyjemna opowieść o osobach zamieszkujących kamienicę przy ul. Przytulnej 26. Każdy z bohaterów ma swoje problemy i swoje tajemnice, jednak wszystkich łączy przyjaźń. Mimo różnicy pokoleń, cała społeczność wspiera się i pomaga sobie w trudnych chwilach. Aż miło byłoby mieszkać w takiej kamienicy, gdzie nie ma chwili na smutek bo zaraz z pomocą przychodzą przyjaciele. Florian otwiera kwiaciarnię w byłej pracowni swojej nieżyjącej babci. Pelagia szyła, dając w ten sposób szczęście swoim klientom, ludzie twierdzili, że było to magiczne miejsce. Teraz Florian tworząc piękne bukiety i wianki wprowadza pozytywne myśli w życie swoich najbliższych i nie tylko. W swoją pracę wkłada całe swoje serce by każdy klient był zadowolony. Każdy z mieszkańców kamienicy przy ul. Przytulnej poszukuje swojego własnego szczęścia i zawsze może liczyć na wsparcie ze strony innych lokatorów. Pracownia Floriana staje się miejscem spotkań całej społeczności. Wspólnie spędzają czas i rozwiązują problemy. Każdy z bohaterów ma wyjątkową osobowość, a razem tworzą bardzo interesującą mieszankę. Pewnie nie jest to książka, która was zaskoczy, ale w swojej prostocie jest bardzo urzekająca. Jest to opowieść o codziennym życiu, przedstawiona w bardzo lekki i przyjemny sposób. Jak zawsze książka przepełniona jest humorem i ciepłymi emocjami, serdecznie Wam polecam! Magdalena Witkiewicz nie zawodzi! :)



Magdalena Witkiewicz "Po prostu bądź"

Magdalena Witkiewicz "Po prostu bądź"


Krótki opis książki: 
On był miłością jej życia, gdy go zabrakło, jej świat runął. Została pustka i jeszcze ktoś... W pobliżu zawsze był przyjaciel. Jego przyjaciel, któremu nie wolno było czuć.
Ale możemy się umówić i zawrzeć pewien pakt.
Zaopiekował się nią na dobre i na złe. Ktoś do nich dołączył, a on nadal trwał.
Pewnie nie taka miłość wymarzyłaś sobie w snach.
Miłość przychodzi bezszelestnie, nikogo nie uprzedzam. Równie cicho odchodzi, niezauważona.
Lecz może pokochasz mnie za jakiś czas.




Magdalena Witkiewicz to zdecydowanie jedna z moich ulubionych polskich pisarek. Przeczytałam już kilka książek tej Pani i każda z nich była przyjemna, z humorem, przy okazji poruszająca poważne sprawy. Dlatego nie mogłam się doczekać, kiedy przeczytam "Po prostu bądź" i na pewno skuszę się na resztę książek tej autorki. Główna bohaterka, Pola, to dziewczyna z malutkiej wioski, której rodzice zaplanowali już przyszłość. Wybrali jej męża, miejsce budowy i pracę w gospodarstwie.  Pola ma jednak inne plany na życie, chce studiować architekturę i sumiennie dąży do celu. Wierzy, że jej rodzice z czasem zaakceptują jej decyzję, jednak ciężko zmienić ich przekonania. Pola musi poradzić sobie sama w dużym mieście dlatego poświęca się nauce oraz rysowaniu aby otrzymać stypendium i dodatkowe pieniądze na życie. Dzięki swojemu uporowi, po malutku zaczyna się jej układać. Na IV roku poznaje Aleksandra, który zmieni jej życie na zawsze. Zakochują się w sobie do szaleństwa, mimo że miłość studentki i wykładowcy jest zakazana. Ale czekają na siebie kilka miesięcy, aż do czasu kiedy mogą być już oficjalnie razem. Wydaje się, że nic już nie może zagrozić ich szczęściu, małżeństwo, nowe mieszkanie, dziecko w drodze, wspólne życie, ale los chce inaczej. Aleksander nagle znika z życia Poli, jej świat rozpada się na kawałeczki. Przy życiu trzyma ją tylko nienarodzone dziecko i przyjaciel Aleksandra. Łukasz, który zawsze był obecny w ich życiu, zaczyna opiekować się Polą i proponuje jej układ. Małżeństwo tylko na papierze, aby utrzymać stabilizację finansową. Pola się zgadza, nie widząc, że to wcale nie jest bezinteresowny układ, Łukasz kocha ją od dawna. Ona cały czas kocha Aleksandra i nie może pogodzić się ze stratą, na swojego nowego męża nie patrzy jak na mężczyznę. Dopiero rozłąka na kilka miesięcy i pojawienie się innej kobiety obudzą w Poli uczucia, których się nie spodziewała. Zachęcam sięgnąć po tę książkę i sami przekonali się jakie jest zakończenie tej historii. Jest to poruszająca opowieść, która uświadamia, że nic nie trwa wiecznie. Możemy myśleć że mamy coś "na zawsze", jednak wszystko ma swój koniec, musimy nauczyć się doceniać bardziej osoby, które nas otaczają i to co jest tu i teraz. Mówmy o swoich uczuciach, nie doprowadzajmy do nieporozumień bo czasami może być już za późno. Gorąco polecam "Po prostu bądź" oraz inne książki Magdaleny Witkiewicz!




💞 "Najtrudniejsze to chyba być z kimś szczęśliwym do końca swoich dni. Fajnie byłoby mieć mapę z zaznaczonym miejscem, gdzie leży szczęście. Człowiek musi się bardzo namęczyć, by je znaleźć na mapie życia. By wybrać właściwą drogę, minąć bagno łez, rozpaczy, przekonać się przez kamienie problemów i znaleźć przydrożną tabliczkę z napisem:" Szczęście". W życiu nie ma GPS-a, który w momencie, gdy obierzemy niewłaściwą drogę, powie nam: "Zawróć, gdy to tylko możliwe". 💞
Copyright © 2016 Czytula - I'm a book lover , Blogger