J.S. Monroe "Znajdź mnie"

J.S. Monroe "Znajdź mnie"

Rosa, dziewczyna Jara Costello, popełniła samobójstwo, kiedy oboje studiowali w Cambridge. Nie ma dnia, żeby Jar o niej nie myślał. Minęło pięć lat, ale mężczyzna nadal obsesyjnie podejrzewa, że Rosa – jego jedyna miłość – żyje. Dręczą go wizje dziewczyny, zaskakująco realistyczne i pojawiające się w nieoczekiwanych miejscach. Jego terapeuta twierdzi, że to halucynacje pożałobne. Po odnalezieniu jej pamiętnika podejmuje rozpaczliwe działania, by zrozumieć okoliczności jej śmierci. Im głębiej zanurza się w sprawę, tym bardziej czuje się zagubiony. Trafia do mrocznego półświatka, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje i nikomu nie można ufać, trafia w sam środek szeroko zakrojonej intrygi, która zmienia wszystko wokół niego raz na zawsze.



"Znajdź mnie" to bardzo dobrze skonstruowany thriller o zaskakującym zakończeniu. Tak naprawdę rozwiązanie intrygi dostajemy na ostatnich stronach powieści. Przyznam, że późno zaczęłam się domyślać o co w tym wszystkim chodzi. Ale właśnie to lubię w thrillerach najbardziej!
Głównym bohaterem powieści jest Jar, młody chłopak, który marzy o karierze pisarza, ale pracuje w korporacji aby jakoś powiązać koniec z końcem. Jest on bardzo zagubiony, a wszystko przez to, że jego dziewczyna Rosa popełniła samobójstwo. Stało się to 5 lat wcześniej, jednak Jar nie może się z tym pogodzić. Jego bliskim ciężko znieść ciągłe słuchanie o Rosie. A wszystko nasila się kiedy Jar widzi Rosę w metrze i wtedy uświadamia sobie, że ona żyje. Ale czy to możliwe, czy są to tylko halucynacje? Jar nie odpuści, dopóki nie pozna prawdy, co stało się z Rosą. Zaczyna swoje prywatne śledztwo, które przynosi wiele tropów. Jar zdobywa dziennik dziewczyny i liczy na to, że pomoże on zrozumieć co się wtedy wydarzyło. Dziennik wzbudza zainteresowanie nie tylko u Jara, są osoby, które również chciałyby go zdobyć. To daje nowe podejrzenia w sprawie. Może rzeczywiście Rosa nie popełniła samobójstwa, tylko wydarzyło się coś zupełnie innego?
Autor bardzo dobrze zwodzi czytelnika, podsuwając mu co jakiś czas nowe fakty, które potrafią totalnie zmylić. Pamiętnik dziewczyny sprawia, że Jar zaczyna wierzyć, że Rosa musiała zniknąć bo pracuje dla wywiadu. Przeszukuje wtedy najciemniejsze części internetu aby odkryć prawdę o poczynaniach jego państwa. Dzięki temu trafia na dziennikarza, który interesuje się tym tematem i staje się jego sojusznikiem w poszukiwaniu dziewczyny. Jednak wciąż brakuje im dowodów aby ujawnić sprawę światu. Czy uda im się odnaleźć dziewczynę i dowody na zbrodnie? A może ktoś celowo naprowadził ich na ten trop. Przeczytajcie sami, na pewno czeka was emocjonująca lektura!


Lucy Courtenay "Wieczór filmowy"

Lucy Courtenay "Wieczór filmowy"


Film, popcorn i odpowiednie towarzystwo to przepis na idealny wieczór. Tak planują spędzać jeden wieczór w miesiącu główni bohaterowie powieści, Hanna i Sol. Jeżeli też szukasz recepty na udany wieczór to koniecznie sięgnij po "Wieczór filmowy"! Nie spodziewałam się, że ta książka pochłonie mnie na kilka godzin. Czytanie było przyjemnością i powiem szczerze, że przykro było mi ją kończyć, chciałabym więcej!
Mimo moich obaw przed młodzieżówkami jestem pozytywnie zaskoczona i polecam ją z czystym sumieniem!
Hanna i Sol znają się od dziecka, chociaż nie zawsze przyjaźnili się tak mocno, jak w momencie, kiedy ich poznajemy. Świetnie się ze sobą dogadują, a wszystko dzięki wspólnej pasji, którą są filmy. Ona uwielbia je oglądać, a on chciałby je tworzyć. Podczas imprezy sylwestrowej Hanna rozstaje się z chłopakiem, Sol stara się ją pocieszyć i czuwa aby nie zrobiła nic głupiego. I wtedy pojawia się pomysł aby raz w miesiącu spotykać się na wieczór filmowy. Początkowo spotykają się z wielkim entuzjazmem, ale z każdym miesiącem ich nastawienie się zmienia. Sol zaczyna zdawać sobie sprawę, że Hanna nie jest dla niego tylko przyjaciółką. Jednak dziewczyna traktuje go tylko jak kumpla, na dodatek zwierza mu się ze swoich kłopotów sercowych. Sol nie wie co powinien zrobić aby wyznać jej uczucie, ale nie zniszczyć ich przyjaźni. Akcja książki toczy się przez rok, w tym czasie w ich życiu wiele się wydarzy. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, Hanna to bardzo pozytywna postać, która ma mnóstwo szalonych pomysłów. Za to Sol to skryty chłopak, który ma swoje tajemnice i pasje, którymi dzieli się tylko z najbliższymi. 
Poza nieodwzajemnionym uczuciem książka porusza wiele poważnych wątków. Autorka zwróciła uwagę na to jakie konsekwencje mogą mieć plotki oraz jak niewielu prawdziwych przyjaciół jest wśród otaczających nas ludzi. Czasami to co najważniejsze mamy na wyciągnięcie ręki, nie doceniając tego gonimy za tym co nieosiągalne. Autorka poruszyła również wątek relacji rodzinnych, które nie zawsze dobrze się układają. Poza poważnymi tematami, książka przepełniona jest humorem i na pewno nie raz was rozbawi. Narracja jest prowadzona na zmianę przez Hannę i Sola. Mi to bardzo odpowiadało bo można wtedy jeszcze bardziej wczuć się w emocje bohaterów. Poza tym dobrym posunięciem było zamieszczenie opisów filmów, które oglądali, to nadało autentyczności całej powieści.
"Wieczór filmowy" to bardzo wartościowa książka, którą musicie koniecznie przeczytać. Myślę, że jest to lektura dla każdego, niezależenie od wieku. Na pewno miło spędzicie czas, dla mnie to była przyjemność! :)


Louise Jensen "Surogatka"

Louise Jensen "Surogatka"

"Surogatka" to naprawdę dobra książka! Nic w tej historii nie jest takie jakie się wydaje na pierwszy rzut oka. Do ostatniej strony nie mogłam nawet się domyślić jak ta książka się skończy.
Kat i Nick są szczęśliwym małżeństwem, ale do pełni szczęścia brakuje im dziecka. Mimo wielu prób i lat starań nie było im dane mieć potomstwa. Kiedy kolejna próba się nie udaje kobieta jest już zdolna zrobić wszystko aby osiągnąć swój cel. I wtedy spotyka swoją dawną przyjaciółkę, Lisę. Kobieta oferuje jej pomoc, mówi, że będzie jej surogatką. Kat po rozmowie z mężem przystaje na propozycję kobiety i wszystko wskazuje na to, że za kilka miesięcy zostanie mamą. Tylko okres ciąży, nie jest czasem wesołego oczekiwania na potomka. Kat zaczyna podejrzewać, że ktoś ją obserwuje. Również Lisa wydaje jej się podejrzana, unika jej, wyciąga od nich pieniądze. Czy kobieta na pewno jest w ciąży? Poza tym jej mąż staje się coraz bardziej nieobecny, Kat podejrzewa go o zdradę. Wydaje się, że już nic gorszego nie może jej spotkać, ale ciągle wracają do niej fragmenty z przeszłości. A wydarzyło się wtedy coś co zupełnie odmieniło życie Kat. 
Tak wiele wątków sprawia, że książki nie można nawet na chwilę odłożyć. Trzyma w napięciu do ostatniej strony, a całe zakończenie jest naprawdę zaskakujące! Lubię takie mocne książki, których kompletnie nie da się przewidzieć. Dawno nie czytałam tak dobrego thrillera. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom tego gatunku. Nie bez powodu książka zbiera same dobre recenzje. A ja jestem bardzo ciekawa innych książek tej autorki.


Izabela Szylko "Szpilki za milion"

Izabela Szylko "Szpilki za milion"

"Szpilki za milion" to naprawdę zakręcona historia, pełna zwrotów akcji i intrygi przepełnionej humorem. Książka urzeka już samą okładką, przynajmniej mnie bo mam słabość do koloru różowego :) Ale jak wiadomo nie ocenia się książki po okładce, a po tym co ma w środku. A ta powieść wciągnęła mnie i rozbawiła!
Głównym bohaterem jest Jacek, który jednego dnia traci dziewczynę, pracę i dom. Na szczęście może liczyć na pomoc swojego przyjaciela, który znajduje mu lokum i załatwia pracę. Jacek nie przypuszcza, że jego nowa współlokatorka odegra taką rolę w jego życiu. Nie, nie będzie to jego nowa miłość, ale na pewno przyjaźń na dobre i na złe. Pani Józefina, bo tak ma na imię współlokatorka Jacka, jest bardzo barwną postacią i jak dla mnie spaja całą powieść. Razem z Jackiem tworzą duet idealny. Mężczyzna opowiada jej o swojej przeszłości oraz o byłej żonie, która kiedyś dała mu mocno popalić. Okazja aby odegrać się na kobiecie pojawia się sama i Jacek postanawia to wykorzystać. Jest tylko jeden problem, którego może nie przeskoczyć. Jest bardzo uczciwym mężczyzną... Czy uda mu się przełamać i doprowadzić sprawę do końca?
Może nazwanie tej książki kryminałem to duża przesada, ale na pewno jest to dobra komedia. Fajnie poprowadzona narracja, która sprawiła, że chciałam więcej i więcej. I historia pełna pomyłek, powodowanych przez barwnych bohaterów. Na pewno jest to książka, z którą miło spędzicie czas!


Sarah Vaughan "Anatomia skandalu"

Sarah Vaughan "Anatomia skandalu"

Krótki opis książki:

Anatomia skandalu stopniowo odkrywa historię małżeństwa z wyższych sfer, które staje w obliczu kryzysu.
James – kochający mąż, świetny tata, wzięty polityk – zostaje oskarżony o przestępstwo.
Jego żona Sophie wierzy, że jej mąż jest niewinny, i desperacko próbuje chronić rodzinę przed kłamstwami, które mogłyby ich zniszczyć.
Prawniczka Kate jest przekonana o winie Jamesa i chce, by za nią zapłacił. Za wszelką cenę dąży do jego ukarania.
I jest jeszcze przyjaciółka Kate, niepozorna Alison, która odkrywa pewien mroczny sekret z przeszłości. Tajemnicę łączącą wszystkie osoby uwikłane w skandal…


Opis książki jest bardzo zachęcający i skusi każdego, kto lubi thrillery z salą sądową w tle.  Dla mnie ta książka to była czysta przyjemność. Akcja rozwija się stopniowo, początkowo może wydawać się, że wieje nudą. Jednak po przekroczeniu połowy książki, już jej nie odłożyłam. "Anatomia skandalu" porusza trudny temat, jakim jest gwałt i molestowanie. Sprawa jest o tyle nurtująca, że dotyczy znanego polityka i jego asystentki. Kto mówi prawdę i jaką rolę odegra w niej prawniczka Kate?
Rodzina Whitehouse'ów wiedzie idealne życie, wszystko zmienia się w dniu, kiedy James oznajmia żonie, że miał romans. Sophie ciężko to znosi, ale wie że musi trwać przy mężu. Ale czy robi to z miłości, czy tylko ze względu na dobre imię? Mężczyzna ma wiele do stracenia, jako znany polityk, może stracić reputację, a co za tym idzie wysokie stanowisko w parlamencie. Spece od wizerunku starają się zrobić wszystko aby wszyscy szybko zapomnieli o romansie. Jednak wykorzystana dziewczyna oskarża go o gwałt. Jej prawniczką zostaje Kate Woodcroft. Kobieta specjalizuje się w sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego. Na tej sprawie zależy jej bardziej niż zwykle i zrobi wszystko aby udowodnić winę Jamesa. Tylko kto mówi prawdę? Znany polityk czy młoda dziewczyna?
Narrację śledzimy z kilku perspektyw, lubię ten rodzaj powieści. Daje nam to lepsze spojrzenie na całą sprawę, która okazuje się bardziej skomplikowana. A poza tym kryje ona drugie dno i powiązania między bohaterami, których nikt by się nie spodziewał. 
Autorka bardzo dokładnie opisuje przebieg procesów sądowych, co ja bardzo lubię. Poza tym wypływające tajemnice sprawiają, że książka trzyma w napięciu. Początkowo musiałam wczuć się w styl pisania autorki ale już po kilku stronach nie sprawiał mi on trudności. Nie myślcie, że zakończenie tej książki jest oczywiste. Myślę, że nie jeden czytelnik był zdziwiony. Bardzo Wam polecam sięgnąć po "Anatomię skandalu"!

Jay Asher "13 powodów"

Jay Asher "13 powodów"

Krótki opis książki:
Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwą jasnością dociera do niego, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości…


Zaciekawiona dobrymi opiniami o książce i serialu postanowiłam najpierw sięgnąć po "13 powodów". I nie zawiodłam się, chociaż nie była to lektura która mocno mną wstrząsnęła. Obecnie zaczynam oglądać serial, który jest podobno bardziej rozbudowany, ale na razie nie będę ich porównywać. Z opisu dowiadujemy się, że młoda dziewczyna popełniła samobójstwo. Zanim to zrobiła nagrała taśmy na których przedstawiła 13 powodów, które ją do tego skłoniły. Taśmy wędrują pomiędzy nastolatkami w szkole i bardzo wiele namieszają.
Głównym bohaterem książki jest Clay i to właśnie z nim poznajemy nagrania. Chłopak jest mocno wstrząśnięty już od pierwszej kasety. Hannah skrywała w sobie wiele emocji i wspomnień. Nikt wcześniej nie znał jej przebiegu zdarzeń. Każda strona kasety to opowieść o osobie ze szkoły, która była obecna w życiu Hanny. Clay cały czas zastanawia się kiedy będzie jego kolej i jaki ma związek z samobójstwem dziewczyny. 
Tak naprawdę nie ma pewności, że to co mówi dziewczyna jest prawdą. Ale sądząc po reakcjach jej rówieśników na taśmy, na pewno nie są też kłamstwem. Żadna z tych osób nigdy nie pomyślała, że jej zachowanie może tak wpłynąć na Hannę. Dlatego tak bardzo wstrząsa to społecznością szkolną, która uświadamia sobie, że nawet małe rzeczy mogą powoli niszczyć człowieka. Niektóre historie mogą wydać wam się banalne, ale to one wywołały efekt domina. Autor przedstawia analizę samobójstw wśród nastolatków w jasny i prosty sposób. 
Ta książka na pewno daje do myślenia. Czy ktoś mógł zatrzymać ten bieg wydarzeń? Hannah dawała wyraźne sygnały, że planuje sobie odebrać życie, jednak nikt tego nie zauważył. I to nie tylko wśród jej rówieśników, ale również nauczyciele w szkole nie zareagowali na czas. Myślę, że jest to dobra lektura zarówno dla młodzieży, jak i rodziców. Pokazuje jak wiele osób ukrywa swoje prawdziwe emocje, które prędzej czy później muszą znaleźć ujście. 


Magdalena Witkiewicz "Ósmy cud świata"

Magdalena Witkiewicz "Ósmy cud świata"

Krótki opis książki:

Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?

Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.
Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.
Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie. 
A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji.



Kolejna cudowna książka autorstwa Magdaleny Witkiewicz, którą mogę Wam polecić. Wzięłam ją do ręki wieczorem, stwierdziłam, że chociaż zacznę sobie i przeczytam kilka pierwszych stron. A siedziałam 3 godziny bo musiałam ją skończyć. Ciężko mi było ją odłożyć nawet na chwilę. Właśnie za to uwielbiam książki Magdaleny, że nie sposób się od nich oderwać. Poza tym jak zawsze czeka na nas spora dawka humoru i miłości.
Główną bohaterką powieści jest Anna, kobieta przed czterdziestką. Doskwiera jej samotność, nie ma partnera, ani dzieci. A na dodatek wszystkie koleżanki dookoła toną w pieluchach, co wcale jej nie podbudowuje. Mimo, że była w kilku związkach, nigdy nie trafiła na nikogo odpowiedniego. Tkwi w relacji bez zobowiązań, licząc że miłość przyjdzie z czasem. Jej największym marzeniem jest dziecko, a zegar biologiczny nieubłaganie tyka. Pasją Anny od zawsze były podróże i kiedy w jej życiu panuje ogromny bałagan postanawia wyjechać do Wietnamu. Wycieczka ma jej pomóc spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Nie przypuszcza, że ten wyjazd odmieni jej życie i zamiast uporządkować pewne sprawy, Anna narobi sobie jeszcze większego bałaganu. Magdalena Witkiewicz zabierze nas w podróż po Azji, ale w bardzo przyjemny sposób, więc jeśli boicie się długich opisów to na pewno nie w tej książce. Jest to powieść o tym, że szczęście może przyjść do nas niespodziewanie i nigdy nie można przestać w to wierzyć. Oraz o tym, że o prawdziwą miłość trzeba walczyć do samego końca.
Jeżeli chcecie miło spędzić wieczór, to "Ósmy cud świata" wam w tym pomoże. Magdalena Witkiewicz jest świetna w tworzeniu bajkowych historii ze zwyczajnego życia.


Nicholas Sparks "We dwoje"

Nicholas Sparks "We dwoje"

Krótki opis książki:
32-letni Russell Green ma wszystko: wspaniałą żonę, uroczą 6-letnią córkę, prestiżową posadę dyrektora reklamy w dużej firmie oraz wygodny dom w Charlotte. Jego życie przypomina piękny sen, a szczęście skupia się wokół jego miłości, Vivian. Ale na lśniącej powierzchni idealnej bańki mydlanej zaczynają pojawiać się rysy… Ku rozpaczy i zaskoczeniu Russa, jego życie niespodziewanie wywraca się do góry nogami. W ciągu kilku miesięcy traci żonę i pracę. Musi zająć się córką i zaadaptować się do nowej rzeczywistości. Przyjdzie mu zmierzyć się z nieznanym, pokonać własne słabości, sięgnąć po umiejętności, z których nigdy nie korzystał. Czeka go wielki emocjonalny test, ale też… niespodziewana nagroda.


Sparks po raz kolejny pokazuje, że jest mistrzem w tworzeniu wzruszających historii. Chociaż "We dwoje" wydaje mi się trochę inne od jego poprzednich książek. Całkowicie przepadłam czytając tę historię i bardzo nie chciałam jej kończyć. Zdecydowanie zostanie w mojej pamięci na dłużej.
Tym razem akcja toczy się bardzo powoli, głównym bohaterem i narratorem książki jest Russ. Jesteśmy świadkami jego życia przez kilka lat, a niektóre fragmenty cofają nas w daleką przeszłość. Russ ma piękną żonę, cudowną córkę i dobrą pracę. Wydaje się, że wszystko idealnie się układa, ale zawsze w takich momentach, coś musi się wydarzyć. Macierzyństwo zmienia jego żonę nie do poznania. Vivian staje się rozdrażniona, a Russ zaczyna siebie o to obwiniać. Poza tym przestaje mu się układać w pracy i postanawia otworzyć własną działalność co początkowo nie wydaje się dobrym pomysłem. Jego poprzedni pracodawca sprawia, że nie ma on żadnych klientów, a oszczędności topnieją z dnia na dzień. Jego żona postanawia wrócić do pracy, co przewraca jego życie do góry nogami. Nagle to on zajmuje się domem i dzieckiem. Między nim, a jego córeczką London rodzi się nowa więź, której nie znał wcześniej. Russ dla swojej córki zrobi wszystko, co tylko ją uszczęśliwi. Jego żona oddala się od niego coraz bardziej i chociaż nie umie sobie z tym poradzić to liczy się dla niego tylko córka i jej dobro. Zawsze może liczyć na wsparcie swoich rodziców oraz siostry Marge. Rodzeństwo łączy niezwykła więź, zawsze są ze sobą szczerzy, nawet do bólu i bardzo się kochają. Russ jest bardzo wrażliwym mężczyznom i próbuje stwarzać pozory dla dobra córki. W rzeczywistości jest bardzo rozbity i stara się pogodzić z nieuniknionym rozpadem małżeństwa oraz brakiem nowych zleceń. Postanawia walczyć o swoją rodzinę i o nowych klientów. Chociaż na drodze stanie mu wiele przeszkód, Russ się nie poddaje bo robi to dla córki.
Tym razem Sparks pokazuje nam jak silna jest miłość rodzica do dziecka. Mimo ciężkich momentów jakie spotkały Russa, nigdy się nie poddał bo miał dla kogo wstać rano z łóżka. London stała się najważniejsza w jego życiu i nawet krótka rozłąka sprawiała, że budziła się w nim tęsknota. Poza tym miał przy sobie bliskie osoby, które mocno go wspierały. Sparks dobrze wykreował postać Russela, nie idzie go nie lubić. Jest to wrażliwy, dobry i szczery mężczyzna, który troszczy się o swoich bliskich. "We dwoje" to książka pełna emocji, zawsze poruszały mnie książki Sparksa, ale ta zrobiła to bardzo mocno. Akcja toczy się powoli ale to sprawia, że nie mamy wrażenia, że coś jest przerysowane, tylko jest to historia z życia wzięta. A mimo wszystko jest bardzo wyjątkowa w swojej prostocie. Polecam każdemu, cudowna książka!



Jay Asher "Światło"

Jay Asher "Światło"

Krótki opis książki:
Sierra prowadzi podwójne życie, a jego rytm wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. Gdy podczas jednej ze świątecznych podróży poznaje Caleba, wszystko się zmienia.

Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił ogromny błąd, którego cenę wciąż płaci. Sierra potrafi w nim jednak zobaczyć coś więcej niż jego przeszłość i jest gotowa zrobić wszystko, by pomóc mu odzyskać wiarę w siebie. Sierra i Caleb odkrywają coś, co może przezwyciężyć nieporozumienia, podejrzliwość i niechęć, które narastają wokół nich: prawdziwą miłość.


"Światło" to kolejna świąteczna propozycja, ale myślę, że to przyjemna lektura nie tylko w grudniu. Jest to książka młodzieżowa i to tej grupie w szczególności polecam, ale na pewno przypadnie do gustu też starszym czytelnikom. Kiedy bohaterami książki są nastolatkowie, może się wydawać, że będzie infantylna. I pewnie niektóre zachowania i dialogi takie są. Ale przy tej lekturze na pewno będziecie mieli ochotę napić się gorącej czekolady i poczuć zapach choinki.
Wyobrażacie sobie święta bez choinki? Ja zdecydowanie nie, kiedy pogoda nas nie rozpieszcza i od lat w święta nie ma śniegu, co raz słabiej czuć atmosferę tych dni, choinka stwarza niepowtarzalny klimat w domach. I to właśnie wokół choinek toczy się życie Sierry i jej rodziców, ponieważ mają oni ich plantację. Na jeden miesiąc w roku opuszczają oni rodzinny Oregon aby otworzyć swoje stoisko w Kalifornii. Grudniowy wyjazd zawsze jest przykry dla Sierry, która opuszcza swoje przyjaciółki, ale jest też nieodłącznym elementem jej życia. W Kalifornii również ma wieloletnią przyjaciółkę, a poza tym pomaga rodzicom w pracy przy stoisku. Poza tym tegoroczne święta i praca przy choinkach będą dla niej wyjątkowe. Tego roku poznaje Caleba, który od samego początku zaintryguje dziewczynę. Jest on ich stałym klientem, Sierra jest bardzo ciekawa dla kogo chłopak ciągle kupuje choinki. Mimo ostrzeżeń najbliższych zaprzyjaźnia się z Calebem i daje mu szansę, której on bardzo potrzebował. 
Bardzo podobała mi się dojrzała postawa Sierry, która nie uległa swoim bliskim i sama postanowiła dowiedzieć się jaki naprawdę jest Caleb. Wydaje się, że nastolatki częściej ulegają namowom przyjaciół niż swojej intuicji. Również Caleb został przedstawiony bardzo dojrzale. Popełniał błędy, jednak z całych sił starał się pokazać jak bardzo tego żałuje. Główni bohaterowie tej książki mają w sobie wiele wartości, bardzo ważna jest dla nich rodzina i przyjaciele. Rodzice Sierry byli bardzo opiekuńczy, aż za bardzo jak dla mnie ale koniec końców zaufali swojej córce. Nie jest to zwykłe love story dla nastolatków, ale opowieść o wielu emocjach, przyjaźni i rodzinie. Myślę, że "Światło" to idealna lektura w okresie świątecznym, która obudzi w was dużo ciepła i emocji.


Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński "Pudełko z marzeniami"

Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński "Pudełko z marzeniami"

Krótki opis książki:

Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że teraz w tym miejscu stoi restauracja. Prowadzi ją rówieśniczka Michała, Malwina. Ma ona problem ze swoim ukochanym, który "odszedł w siną dal", i babcią, która po powrocie z wieloletniego pobytu we Francji koniecznie chciałaby serwować w jej restauracji żabie udka i ślimaki. 
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną, zdobyć jej zaufanie, a potem w tajemnicy przed nią odzyskać swój spadek. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.



Co kryje się w "Pudełku z marzeniami"? Myślę, że jest to lekka i przyjemna lektura "na raz". Książka, którą po odłożeniu na półkę zaraz się zapomni. Kto mnie zna, ten wie, że jestem wielką fanką twórczości Magdaleny Witkiewicz. Dlatego zdecydowałam się na tę książkę "w ciemno" i tym razem czuję lekkie rozczarowanie. Miało być świątecznie, zabawnie i romantycznie. I na pewno po części tak było, ale liczyłam na więcej emocji, do których przyzwyczaiła nas Magda. 
W dzisiejszych czasach, wielu z nas jest zabieganych, brakuje czasu aby poczuć świąteczny klimat. Należę właśnie do tej części społeczeństwa, dlatego próbuje się ratować świątecznymi książkami. Miło jest usiąść wieczorem pod kocem, w blasku choinki, z ciepłą herbatą i zatopić się w takiej książce chociaż na chwilę. "Pudełko z marzeniami" miało mi pomóc odnaleźć ten świąteczny klimat i na chwilę się udało. Było dużo śniegu, miłości, lampek, dobrego jedzenia i ciepła. Jednak cała historia nie wzbudza większych emocji. Głównym bohaterem jest Michał, który sprowadza się do Miasteczka w poszukiwaniu skarbu. Mężczyzna jest sam, bez pieniędzy i liczy na cud, który pozwoli mu stanąć na nogi. Szybko odnajduje się w nowym miejscu, głównie dzięki przychylności mieszkańców. Kto z was czytał "Pracownię dobrych myśli" i pamięta panią Wiesię? Tak, to ta starsza pani, która nie lubi kłopotów i ma dużo nalewek dla zdrowotności. Mimo, że nie jest główną bohaterką, jak dla mnie jest najważniejszą postacią tej książki.To ona spaja całą historię, a jej humor nadaje pozytywnego klimatu. Ta starsza pani zna wszystkich mieszkańców i zdecydowanie zna się na ludziach. A że nie lubi kłopotów, dba o swoich bliskich, żeby nic im się nie przytrafiło. W Miasteczku swoje nowe życie zaczyna również Malwina. I to właśnie w piwnicy Malwiny kryje się skarb poszukiwany przez Michała. Jednak dostać się tam nie jest wcale takie proste, a mężczyzna nie chce się z nikim podzielić tym co na niego czeka. Czy Michałowi uda się odzyskać to co najcenniejsze? Przekonajcie się sami!
Na pewno nie jest to lektura górnych lotów. Ale nie jest też to zła książka. Bardzo miła powieść, którą przeczytacie w jeden wieczór. Lekka rozrywka na krótkie zimowe dni.


Jill Santopolo "Światło, które utraciliśmy"

Jill Santopolo "Światło, które utraciliśmy"



Krótki opis książki:

Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem.

Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się też ostatnią?




Kilka miesięcy temu, wszędzie można było spotkać tę okładkę. Byłam bardzo ciekawa co się za nią kryje i czym się tak wszyscy zachwycają. "Światło, które utraciliśmy" to powieść o miłości oraz o tym jak kształtują nas ludzie, których spotykamy na swojej drodze.
11 września 2001 roku to data która jest znana na całym świecie. Własnie wtedy samoloty uderzyły w wieże WTC, co przewartościowało życie wielu ludzi. I tego dnia poznają się nasi bohaterowie, Lucy i Gabe. Wydarzenia tego dnia wstrząsnęły każdym, a najbardziej ludźmi, którzy mieszkali w Nowym Jorku. Pod wpływem emocji Lucy i Gabe spędzają ze sobą cudowny dzień. Po jakimś czasie znowu się spotykają, zaczyna łączyć ich ogromne uczucie. To ich pierwsza miłość, stają się sobie bardzo bliscy. Wszystko układa się idealnie, do czasu kiedy Gabe postanawia wyjechać. Chce on robić coś dobrego, pokazać światu, że są miejsca, gdzie toczy się wojna i można to zmienić. Ta trudna decyzja zaważyła na tym, że ich związek się kończy. Obydwoje mocno to przeżywają, ale życie toczy się dalej i muszą spróbować się w tym odnaleźć. 
Jednak nigdy o sobie nie zapominają bo nie da się wykreślić z serca tak głębokiego uczucia.
"Światło, które utraciliśmy" jest to powieść przepełniona emocjami i daje do myślenia, jak nasze decyzje mogą wpływać na resztę życia. Narracje prowadzi Lucy, wygląda to jak list, który pisze do Gabe'a. Czyta się to bardzo przyjemnie, Lucy bardzo dojrzale mówi o swoim życiu i uczuciach. Książka jest prosta, spokojna, ale w Lucy kłębi się tyle emocji, że nie sposób się oderwać. Jest to historia ogromnej miłości, która pozostaje w sercu do końca życia. Ich związek będzie miał wpływ na ich dalsze losy. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, na pewno nie jest to napisane według schematu romansu, jaki już znacie. Myślę, że bardzo urzekła mnie ta książka bo znalazłam w niej cząstkę siebie i długo jej nie zapomnę.


Copyright © 2016 Czytula - I'm a book lover , Blogger