Melissa Darwood "Larista"

Melissa Darwood "Larista"
"Larista" to kolejna książka autorstwa Melissy Darwood, która trafiła w moje ręce. I po raz kolejny się nie zawiodłam, lektura sprawiła mi ogromną przyjemność. Autorka ma lekkie pióro i pochłonęłam książkę jednym tchem. Jeżeli szukacie romantycznej historii to na pewno przypadnie Wam do gustu.
Główną bohaterką książki jest Larysa, młoda dziewczyna, która poszukuje swojej wielkiej miłości. Jest przekonana, że gdzieś czeka na nią jej druga połówka. Mimo wszystko wie że, na siłę nic nie zbuduje i cierpliwie czeka, aż pozna tego jedynego. Pewnego dnia, wracając do domu, Larysa zauważa, że jej sąsiadka zasłabła. Nie waha się udzielić jej pomocy i zostać z nią do czasu przyjazdu pogotowia. Świadkiem całego zdarzenia jest młody chłopak, który w żaden sposób nie zareagował na zaistniałą sytuację. Larysa nie potrafi zrozumieć zachowania chłopaka i jest bardzo wzburzona jego bezdusznością. Larysa zaczyna spotykać chłopaka coraz częściej na swojej drodze, ale nadal nie daje jej spokoju tamta sytuacja. Dziewczyna chce się dowiedzieć dlaczego chłopak nie pomógł cierpiącej kobiecie. Sparaliżował go strach, a może coś ukrywa? Poza tym Larysa przez przypadek poznaje i umawia się z Danielem. Ich pierwsza randka na pewno na długo zapadnie Larysie w pamięci. Ale tylko jeden z chłopaków ma względem dziewczyny dobre zamiary, czy uda jej się odkryć który?
Jeżeli szukacie przyjemniej i romantycznej lektury na długie, letnie wieczory to koniecznie sięgnijcie po "Laristę". Ale poza romantyczną historią na pewno książka skłoni Was do rozmyślań. Jak zwykle autorce udało się poruszyć poważne tematy. Mimo, że jest to książka dla młodzieży, każdy, nawet troszkę starszy, znajdzie w niej coś dobrego dla siebie.
Poza Larysą, książkę tworzą inni barwni bohaterowie, jak jej przyjaciółka Zuza, czy też rodzice dziewczyny, którzy martwią się o nią, ale darzą ją ogromnym zaufaniem. Wspierają ją w jej pasjach i pomagają podejmować trudne decyzje. 
Bardzo lubię historie miłosne, a zwłaszcza takie delikatne i pełne emocji. Tu nie wszystko od początku układa się pięknie, historia jest pełna tajemnic i z odrobiną fantastyki. Lektura sprawi, że przeniesiecie się do innego świata, a może nawet przypomni Wam waszą pierwszą miłość. Koniecznie sięgnijcie po "Laristę"!



T.S. Easton "Chłopaki nie dziergają"

T.S. Easton "Chłopaki nie dziergają"

"Chłopaki nie dziergają" to kolejna książka T.S. Easton'a, poruszająca temat stereotypów. Jeżeli wydaje Wam się, że pewnie jest bardzo podobno do "Dziewczyny nie biją" to się mylicie! To zupełnie inna historia, dzięki której znowu przyjemnie spędziłam czas.
Głównym bohaterem książki jest Ben Fletcher. Chłopak ma "szczęście" do pakowania się w kłopoty. Mimo, że jest dobrą osobą i wie, że źle robi to przez presję towarzystwa dopuszcza się nielegalnego czynu. Niestety zostaje przyłapany i dostaje dozór kuratora. Jednym z warunków tego dozoru są zajęcia dodatkowe. Niestety ich oferta nie jest zbyt bogata, pomoc w naprawach samochodów u własnego ojca, zajęcia z garncarstwa oraz robótki na drutach. Przez przypadek Ben trafia do grupy dziergających, a z czasem okazuje się, że idzie mu całkiem nieźle. Tylko jak powiedzieć swoim kumplom, że spodobało mu się robienie na drutach? I jak uświadomić swojemu tacie, że bardziej od piłki nożnej interesują go nowe wzory na swetry, które może zrobić. Chłopak zaczyna kłamać, ale jak wiadomo, kłamstwo ma krótkie nogi. 
Poza tym Ben zauroczył się w dziewczynie, która raz jest nim zainteresowana, a za chwilę całuje się z kimś innym. Pociąga go również kobieta prowadząca zajęcia z garncarstwa, która go bardzo lubi. Również w szkole chłopak nie ma zbyt łatwo, jest grupa chłopaków, którzy nigdy za Benem nie przepadali i szukają okazji żeby go ośmieszyć. 
Historia jest pełna humoru, a narracja jest prowadzona w formie dziennika, więc książkę czyta się błyskawicznie. Co najważniejsze, zwraca uwagę na to, że każdy ma prawo do swojej pasji. Robienie na drutach nie czyni chłopca mniej męskim od jego rówieśników, grających w piłkę. Jest to czynność, która wymaga ogromnej wyobraźni przestrzennej, skupienia i cierpliwości. Dlatego zamiast ukrywać swoje hobby, powinniśmy być dumni z czegoś co dobrze nam wychodzi. Poza krzywdzącymi stereotypami, książka porusza wartości, takie jak rodzina i przyjaciele, którzy zawsze stają murem, nawet jeśli nie do końca rozumieją pasję najbliższej osoby.
Bardzo się cieszę, że T.S. Easton postanowił poruszyć temat stereotypów wśród młodzieży i powinna być to lektura obowiązkowa. Zwłaszcza w czasach, kiedy na porządku dziennym jest wyśmiewanie się wśród rówieśników. Każdy powinien mieć prawo do swoich pasji, nie wstydząc się tego. I ta książka pomaga to zrozumieć! Polecam :)



T.S. Easton "Dziewczyny nie biją"

T.S. Easton "Dziewczyny nie biją"

Czy na pewno "Dziewczyny nie biją"? A wy myślicie stereotypowo czy uważacie, że każdy ma prawo do własnej pasji? Tytuł prowokujący, a w książce oczywiście dziewczyny będą biły i to zawodowo!
Główną bohaterką powieści jest szesnastoletnia dziewczyna o imieniu Fleur. Jej życie jest poukładane, szkoła, przyjaciele, chłopak Georg. Spotykają się w każdą środę i niedziele, a ich związek jest ułożony i brak w nim spontaniczności. Zbieg okoliczności sprawia, że dziewczyna trafia do klubu bokserskiego i postanawia rozpocząć treningi. Ma to służyć poprawie kondycji, dołącza do grupy, w której są sami mężczyźni. Początkowo Fleur jest naprawdę ciężko, w klubie dostaje prawdziwy wycisk i nie raz przechodzi jej przez myśl żeby już tam nie wracać. Na dodatek jej mama jest przeciwna treningom, ponieważ uważa, że jest to niebezpieczny sport. Ale to tylko motywuje dziewczynę, która chce udowodnić, że boks może być dla każdego, nie tylko dla silnych mężczyzn. Poza tym chce pokazać, że nie jest to niebezpieczny sport i że poza siłą fizyczną trzeba w nim dużo myśleć. Z czasem treningi, które miały tylko poprawić kondycję stają się filozofią życia. Fleur jest bardzo zawzięta i ciężko pracuje aby osiągnąć odpowiednią formę. Poza tym sport zmienia jej tok myślenia i spojrzenia na pewne sprawy. Kto by się spodziewał, że treningi tak zmienią młodą dziewczynę. Jej koledzy z klubu początkowo są do niej sceptycznie nastawieni, jednak z czasem ich relacje przeradzają się w przyjaźń. Bardzo polubiłam główną bohaterkę. Jest wytrwała, dąży do celu, wiele poświęca żeby to osiągnąć, a poza tym odnajduje pasję na całe życie.
T.S. Easton ma lekkie pióro, książkę czytało się bardzo przyjemnie. W końcu ktoś stworzył książkę dla młodzieży, która przełamuje stereotypowe myślenie, zwłaszcza u nastolatków. Mimo, że główną bohaterką jest dziewczyna, na pewno jest to lektura zarówno dla chłopców jak i dziewczyn.
Poza przełamywaniem stereotypów, książka jest bardzo wartościowa, ponieważ ukazuje, że miłość, rodzina, przyjaźń to najważniejsze rzeczy w życiu.
Jest to historia z morałem, ale poza mądrością, przepełniona jest humorem. Książka wywołała u mnie bardzo pozytywne odczucia i miło spędziłam z nią czas. Mam nadzieję, że dopiszecie ją do swojej listy książek do przeczytania :)


Melissa Darwood "Tryjon"

Melissa Darwood "Tryjon"


Wczoraj skończyłam czytać "Tryjon" i musiałam sobie poukładać wszystkie przemyślenia, jakie pojawiły się w mojej głowie. A było ich mnóstwo bo książka mnie oczarowała! To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Melissy Darwood i już dopisuję na listę pozostałe jej książki bo jestem ciekawa czy też są tak niesamowite. Co mnie tak bardzo urzekło w "Tryjonie"?
Główną bohaterką jest młoda dziewczyna o imieniu Mila. Nie ma ona łatwego życia, nie może na nikim polegać. A jej największym problemem są zaniki pamięci. Zdarza się, że budzi się w pewnym miejscu nie pamiętając jak się tam znalazła. Pewnego dnia trafia do zaświatów, czyli Tryjonu. Jakby tego było mało, jest oskarżona o zabójstwo. Oczywiście Mila nic nie pamięta, ale czy  ktoś jej w ogóle uwierzy?
Melissa Darwood ma niesamowitą wyobraźnię co pozwoliło stworzyć jej cały Tryjon, zasady w nim panujące oraz hierarchię ludzi którzy tam trafili. Pewnie każdy z nas zastanawiał się kiedyś co czeka nas po śmierci. Opowieść o Tryjonie na pewno przywoła te myśli. Poza tym nasuwa się jeszcze myśl, czy kiedyś odpowiemy za wszystkie błędy i krzywdy jakie popełniliśmy w naszym życiu? Milę czeka podróż przez Tryjon, która pozwoli jej zrozumieć co się działo z nią przez ostatnie lata. Dlaczego dopuściła się zbrodni i czy to na pewno ona jej się dopuściła. 
W "Tryjonie" znajdziemy wiele symbolicznych przesłań. Kolejnym elementem, który bardzo mi się spodobał był opis wielorakiej osobowości. Autorka doskonale opisała każde oblicze dziewczyny, stworzyła z nich odrębne osobowości, bardzo charakterystyczne. Nasza bohaterka balansuje między nimi, a co najważniejsze, robi wszystko aby w tym wszystkim odnaleźć siebie samą. Bardzo ujęły mnie dialogi dotyczące strachu, który paraliżuje nas przed działaniem i który blokuje wiele naszych aktywności. A w końcu satysfakcja z pokonania własnej słabości smakuje najlepiej.
Przyznam szczerze, że boję się książek z elementami fantastyki, ale tym razem jestem pozytywnie zaskoczona. Balans między rzeczywistością, a fikcją był dobrze zachowany i przyjemnie się to czytało. Melissa Darwood ma lekkie pióro, całość czyta się genialnie, a wiele cytatów z powieści zapisze się w mojej głowie. Uważam, że każdy czytelnik znajdzie w "Tryjonie" coś dla siebie, ponieważ książka ma wiele przesłań. Autorka stworzyła powieść doskonałą, którą może przeczytać każdy, niezależnie od wieku. "Tryjon" to tak naprawdę trochę romansu, thrillera, sensacji, fantastyki, dlatego na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Polecam Wam serdecznie!!!



J.S. Monroe "Znajdź mnie"

J.S. Monroe "Znajdź mnie"

Rosa, dziewczyna Jara Costello, popełniła samobójstwo, kiedy oboje studiowali w Cambridge. Nie ma dnia, żeby Jar o niej nie myślał. Minęło pięć lat, ale mężczyzna nadal obsesyjnie podejrzewa, że Rosa – jego jedyna miłość – żyje. Dręczą go wizje dziewczyny, zaskakująco realistyczne i pojawiające się w nieoczekiwanych miejscach. Jego terapeuta twierdzi, że to halucynacje pożałobne. Po odnalezieniu jej pamiętnika podejmuje rozpaczliwe działania, by zrozumieć okoliczności jej śmierci. Im głębiej zanurza się w sprawę, tym bardziej czuje się zagubiony. Trafia do mrocznego półświatka, gdzie nic nie jest tym, czym się wydaje i nikomu nie można ufać, trafia w sam środek szeroko zakrojonej intrygi, która zmienia wszystko wokół niego raz na zawsze.



"Znajdź mnie" to bardzo dobrze skonstruowany thriller o zaskakującym zakończeniu. Tak naprawdę rozwiązanie intrygi dostajemy na ostatnich stronach powieści. Przyznam, że późno zaczęłam się domyślać o co w tym wszystkim chodzi. Ale właśnie to lubię w thrillerach najbardziej!
Głównym bohaterem powieści jest Jar, młody chłopak, który marzy o karierze pisarza, ale pracuje w korporacji aby jakoś powiązać koniec z końcem. Jest on bardzo zagubiony, a wszystko przez to, że jego dziewczyna Rosa popełniła samobójstwo. Stało się to 5 lat wcześniej, jednak Jar nie może się z tym pogodzić. Jego bliskim ciężko znieść ciągłe słuchanie o Rosie. A wszystko nasila się kiedy Jar widzi Rosę w metrze i wtedy uświadamia sobie, że ona żyje. Ale czy to możliwe, czy są to tylko halucynacje? Jar nie odpuści, dopóki nie pozna prawdy, co stało się z Rosą. Zaczyna swoje prywatne śledztwo, które przynosi wiele tropów. Jar zdobywa dziennik dziewczyny i liczy na to, że pomoże on zrozumieć co się wtedy wydarzyło. Dziennik wzbudza zainteresowanie nie tylko u Jara, są osoby, które również chciałyby go zdobyć. To daje nowe podejrzenia w sprawie. Może rzeczywiście Rosa nie popełniła samobójstwa, tylko wydarzyło się coś zupełnie innego?
Autor bardzo dobrze zwodzi czytelnika, podsuwając mu co jakiś czas nowe fakty, które potrafią totalnie zmylić. Pamiętnik dziewczyny sprawia, że Jar zaczyna wierzyć, że Rosa musiała zniknąć bo pracuje dla wywiadu. Przeszukuje wtedy najciemniejsze części internetu aby odkryć prawdę o poczynaniach jego państwa. Dzięki temu trafia na dziennikarza, który interesuje się tym tematem i staje się jego sojusznikiem w poszukiwaniu dziewczyny. Jednak wciąż brakuje im dowodów aby ujawnić sprawę światu. Czy uda im się odnaleźć dziewczynę i dowody na zbrodnie? A może ktoś celowo naprowadził ich na ten trop. Przeczytajcie sami, na pewno czeka was emocjonująca lektura!


Lucy Courtenay "Wieczór filmowy"

Lucy Courtenay "Wieczór filmowy"


Film, popcorn i odpowiednie towarzystwo to przepis na idealny wieczór. Tak planują spędzać jeden wieczór w miesiącu główni bohaterowie powieści, Hanna i Sol. Jeżeli też szukasz recepty na udany wieczór to koniecznie sięgnij po "Wieczór filmowy"! Nie spodziewałam się, że ta książka pochłonie mnie na kilka godzin. Czytanie było przyjemnością i powiem szczerze, że przykro było mi ją kończyć, chciałabym więcej!
Mimo moich obaw przed młodzieżówkami jestem pozytywnie zaskoczona i polecam ją z czystym sumieniem!
Hanna i Sol znają się od dziecka, chociaż nie zawsze przyjaźnili się tak mocno, jak w momencie, kiedy ich poznajemy. Świetnie się ze sobą dogadują, a wszystko dzięki wspólnej pasji, którą są filmy. Ona uwielbia je oglądać, a on chciałby je tworzyć. Podczas imprezy sylwestrowej Hanna rozstaje się z chłopakiem, Sol stara się ją pocieszyć i czuwa aby nie zrobiła nic głupiego. I wtedy pojawia się pomysł aby raz w miesiącu spotykać się na wieczór filmowy. Początkowo spotykają się z wielkim entuzjazmem, ale z każdym miesiącem ich nastawienie się zmienia. Sol zaczyna zdawać sobie sprawę, że Hanna nie jest dla niego tylko przyjaciółką. Jednak dziewczyna traktuje go tylko jak kumpla, na dodatek zwierza mu się ze swoich kłopotów sercowych. Sol nie wie co powinien zrobić aby wyznać jej uczucie, ale nie zniszczyć ich przyjaźni. Akcja książki toczy się przez rok, w tym czasie w ich życiu wiele się wydarzy. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, Hanna to bardzo pozytywna postać, która ma mnóstwo szalonych pomysłów. Za to Sol to skryty chłopak, który ma swoje tajemnice i pasje, którymi dzieli się tylko z najbliższymi. 
Poza nieodwzajemnionym uczuciem książka porusza wiele poważnych wątków. Autorka zwróciła uwagę na to jakie konsekwencje mogą mieć plotki oraz jak niewielu prawdziwych przyjaciół jest wśród otaczających nas ludzi. Czasami to co najważniejsze mamy na wyciągnięcie ręki, nie doceniając tego gonimy za tym co nieosiągalne. Autorka poruszyła również wątek relacji rodzinnych, które nie zawsze dobrze się układają. Poza poważnymi tematami, książka przepełniona jest humorem i na pewno nie raz was rozbawi. Narracja jest prowadzona na zmianę przez Hannę i Sola. Mi to bardzo odpowiadało bo można wtedy jeszcze bardziej wczuć się w emocje bohaterów. Poza tym dobrym posunięciem było zamieszczenie opisów filmów, które oglądali, to nadało autentyczności całej powieści.
"Wieczór filmowy" to bardzo wartościowa książka, którą musicie koniecznie przeczytać. Myślę, że jest to lektura dla każdego, niezależenie od wieku. Na pewno miło spędzicie czas, dla mnie to była przyjemność! :)


Louise Jensen "Surogatka"

Louise Jensen "Surogatka"

"Surogatka" to naprawdę dobra książka! Nic w tej historii nie jest takie jakie się wydaje na pierwszy rzut oka. Do ostatniej strony nie mogłam nawet się domyślić jak ta książka się skończy.
Kat i Nick są szczęśliwym małżeństwem, ale do pełni szczęścia brakuje im dziecka. Mimo wielu prób i lat starań nie było im dane mieć potomstwa. Kiedy kolejna próba się nie udaje kobieta jest już zdolna zrobić wszystko aby osiągnąć swój cel. I wtedy spotyka swoją dawną przyjaciółkę, Lisę. Kobieta oferuje jej pomoc, mówi, że będzie jej surogatką. Kat po rozmowie z mężem przystaje na propozycję kobiety i wszystko wskazuje na to, że za kilka miesięcy zostanie mamą. Tylko okres ciąży, nie jest czasem wesołego oczekiwania na potomka. Kat zaczyna podejrzewać, że ktoś ją obserwuje. Również Lisa wydaje jej się podejrzana, unika jej, wyciąga od nich pieniądze. Czy kobieta na pewno jest w ciąży? Poza tym jej mąż staje się coraz bardziej nieobecny, Kat podejrzewa go o zdradę. Wydaje się, że już nic gorszego nie może jej spotkać, ale ciągle wracają do niej fragmenty z przeszłości. A wydarzyło się wtedy coś co zupełnie odmieniło życie Kat. 
Tak wiele wątków sprawia, że książki nie można nawet na chwilę odłożyć. Trzyma w napięciu do ostatniej strony, a całe zakończenie jest naprawdę zaskakujące! Lubię takie mocne książki, których kompletnie nie da się przewidzieć. Dawno nie czytałam tak dobrego thrillera. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom tego gatunku. Nie bez powodu książka zbiera same dobre recenzje. A ja jestem bardzo ciekawa innych książek tej autorki.


Izabela Szylko "Szpilki za milion"

Izabela Szylko "Szpilki za milion"

"Szpilki za milion" to naprawdę zakręcona historia, pełna zwrotów akcji i intrygi przepełnionej humorem. Książka urzeka już samą okładką, przynajmniej mnie bo mam słabość do koloru różowego :) Ale jak wiadomo nie ocenia się książki po okładce, a po tym co ma w środku. A ta powieść wciągnęła mnie i rozbawiła!
Głównym bohaterem jest Jacek, który jednego dnia traci dziewczynę, pracę i dom. Na szczęście może liczyć na pomoc swojego przyjaciela, który znajduje mu lokum i załatwia pracę. Jacek nie przypuszcza, że jego nowa współlokatorka odegra taką rolę w jego życiu. Nie, nie będzie to jego nowa miłość, ale na pewno przyjaźń na dobre i na złe. Pani Józefina, bo tak ma na imię współlokatorka Jacka, jest bardzo barwną postacią i jak dla mnie spaja całą powieść. Razem z Jackiem tworzą duet idealny. Mężczyzna opowiada jej o swojej przeszłości oraz o byłej żonie, która kiedyś dała mu mocno popalić. Okazja aby odegrać się na kobiecie pojawia się sama i Jacek postanawia to wykorzystać. Jest tylko jeden problem, którego może nie przeskoczyć. Jest bardzo uczciwym mężczyzną... Czy uda mu się przełamać i doprowadzić sprawę do końca?
Może nazwanie tej książki kryminałem to duża przesada, ale na pewno jest to dobra komedia. Fajnie poprowadzona narracja, która sprawiła, że chciałam więcej i więcej. I historia pełna pomyłek, powodowanych przez barwnych bohaterów. Na pewno jest to książka, z którą miło spędzicie czas!


Sarah Vaughan "Anatomia skandalu"

Sarah Vaughan "Anatomia skandalu"

Krótki opis książki:

Anatomia skandalu stopniowo odkrywa historię małżeństwa z wyższych sfer, które staje w obliczu kryzysu.
James – kochający mąż, świetny tata, wzięty polityk – zostaje oskarżony o przestępstwo.
Jego żona Sophie wierzy, że jej mąż jest niewinny, i desperacko próbuje chronić rodzinę przed kłamstwami, które mogłyby ich zniszczyć.
Prawniczka Kate jest przekonana o winie Jamesa i chce, by za nią zapłacił. Za wszelką cenę dąży do jego ukarania.
I jest jeszcze przyjaciółka Kate, niepozorna Alison, która odkrywa pewien mroczny sekret z przeszłości. Tajemnicę łączącą wszystkie osoby uwikłane w skandal…


Opis książki jest bardzo zachęcający i skusi każdego, kto lubi thrillery z salą sądową w tle.  Dla mnie ta książka to była czysta przyjemność. Akcja rozwija się stopniowo, początkowo może wydawać się, że wieje nudą. Jednak po przekroczeniu połowy książki, już jej nie odłożyłam. "Anatomia skandalu" porusza trudny temat, jakim jest gwałt i molestowanie. Sprawa jest o tyle nurtująca, że dotyczy znanego polityka i jego asystentki. Kto mówi prawdę i jaką rolę odegra w niej prawniczka Kate?
Rodzina Whitehouse'ów wiedzie idealne życie, wszystko zmienia się w dniu, kiedy James oznajmia żonie, że miał romans. Sophie ciężko to znosi, ale wie że musi trwać przy mężu. Ale czy robi to z miłości, czy tylko ze względu na dobre imię? Mężczyzna ma wiele do stracenia, jako znany polityk, może stracić reputację, a co za tym idzie wysokie stanowisko w parlamencie. Spece od wizerunku starają się zrobić wszystko aby wszyscy szybko zapomnieli o romansie. Jednak wykorzystana dziewczyna oskarża go o gwałt. Jej prawniczką zostaje Kate Woodcroft. Kobieta specjalizuje się w sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego. Na tej sprawie zależy jej bardziej niż zwykle i zrobi wszystko aby udowodnić winę Jamesa. Tylko kto mówi prawdę? Znany polityk czy młoda dziewczyna?
Narrację śledzimy z kilku perspektyw, lubię ten rodzaj powieści. Daje nam to lepsze spojrzenie na całą sprawę, która okazuje się bardziej skomplikowana. A poza tym kryje ona drugie dno i powiązania między bohaterami, których nikt by się nie spodziewał. 
Autorka bardzo dokładnie opisuje przebieg procesów sądowych, co ja bardzo lubię. Poza tym wypływające tajemnice sprawiają, że książka trzyma w napięciu. Początkowo musiałam wczuć się w styl pisania autorki ale już po kilku stronach nie sprawiał mi on trudności. Nie myślcie, że zakończenie tej książki jest oczywiste. Myślę, że nie jeden czytelnik był zdziwiony. Bardzo Wam polecam sięgnąć po "Anatomię skandalu"!

Jay Asher "13 powodów"

Jay Asher "13 powodów"

Krótki opis książki:
Clay Jensen wraca do domu ze szkoły i przed drzwiami znajduje dziwną paczkę. W środku jest kilka taśm magnetofonowych nagranych przez Hannah, koleżankę z klasy, która dwa tygodnie wcześniej popełniła samobójstwo. Dziewczyna wyjaśnia, że istnieje trzynaście powodów, dla których zdecydowała się odebrać sobie życie. Clay jest jednym z nich i jeśli wysłucha nagrania, dowie się dlaczego. Chłopak przez całą noc kluczy po mieście, a za przewodnika służy mu głos Hannah. Staje się świadkiem jej bólu i osamotnienia, a przy okazji poznaje prawdę o sobie i otaczających go ludziach, której nigdy nie chciał stawić czoła. Z przeraźliwą jasnością dociera do niego, że nie da się cofnąć przeszłości, podobnie jak nie da się powstrzymać przyszłości…


Zaciekawiona dobrymi opiniami o książce i serialu postanowiłam najpierw sięgnąć po "13 powodów". I nie zawiodłam się, chociaż nie była to lektura która mocno mną wstrząsnęła. Obecnie zaczynam oglądać serial, który jest podobno bardziej rozbudowany, ale na razie nie będę ich porównywać. Z opisu dowiadujemy się, że młoda dziewczyna popełniła samobójstwo. Zanim to zrobiła nagrała taśmy na których przedstawiła 13 powodów, które ją do tego skłoniły. Taśmy wędrują pomiędzy nastolatkami w szkole i bardzo wiele namieszają.
Głównym bohaterem książki jest Clay i to właśnie z nim poznajemy nagrania. Chłopak jest mocno wstrząśnięty już od pierwszej kasety. Hannah skrywała w sobie wiele emocji i wspomnień. Nikt wcześniej nie znał jej przebiegu zdarzeń. Każda strona kasety to opowieść o osobie ze szkoły, która była obecna w życiu Hanny. Clay cały czas zastanawia się kiedy będzie jego kolej i jaki ma związek z samobójstwem dziewczyny. 
Tak naprawdę nie ma pewności, że to co mówi dziewczyna jest prawdą. Ale sądząc po reakcjach jej rówieśników na taśmy, na pewno nie są też kłamstwem. Żadna z tych osób nigdy nie pomyślała, że jej zachowanie może tak wpłynąć na Hannę. Dlatego tak bardzo wstrząsa to społecznością szkolną, która uświadamia sobie, że nawet małe rzeczy mogą powoli niszczyć człowieka. Niektóre historie mogą wydać wam się banalne, ale to one wywołały efekt domina. Autor przedstawia analizę samobójstw wśród nastolatków w jasny i prosty sposób. 
Ta książka na pewno daje do myślenia. Czy ktoś mógł zatrzymać ten bieg wydarzeń? Hannah dawała wyraźne sygnały, że planuje sobie odebrać życie, jednak nikt tego nie zauważył. I to nie tylko wśród jej rówieśników, ale również nauczyciele w szkole nie zareagowali na czas. Myślę, że jest to dobra lektura zarówno dla młodzieży, jak i rodziców. Pokazuje jak wiele osób ukrywa swoje prawdziwe emocje, które prędzej czy później muszą znaleźć ujście. 


Magdalena Witkiewicz "Ósmy cud świata"

Magdalena Witkiewicz "Ósmy cud świata"

Krótki opis książki:

Czy historia sprzed lat, usłyszana przypadkowo na drugim krańcu świata, może wpłynąć na nasze losy?

Kilka romantycznych chwil, przeżytych w czasie urlopu w Azji, budzi w Annie, trzydziestokilkuletniej singielce, dawno uśpione uczucia.
Kobieta podejmuje decyzję, która na zawsze może zaważyć na życiu kilku osób.
Jednak szczęście, będące pozornie w zasięgu jej ręki, rozsypuje się nagle niczym domek z kart.
Ósmy cud świata to opowieść o tym, że czasami trzeba zbłądzić w ciemnym lesie, by wreszcie znaleźć się na rozświetlonej polanie. 
A pierwszy promień słońca można niekiedy znaleźć ukryty w niepozornej, maleńkiej kopercie, zamkniętej w morskiej muszli przywiezionej z wakacji.



Kolejna cudowna książka autorstwa Magdaleny Witkiewicz, którą mogę Wam polecić. Wzięłam ją do ręki wieczorem, stwierdziłam, że chociaż zacznę sobie i przeczytam kilka pierwszych stron. A siedziałam 3 godziny bo musiałam ją skończyć. Ciężko mi było ją odłożyć nawet na chwilę. Właśnie za to uwielbiam książki Magdaleny, że nie sposób się od nich oderwać. Poza tym jak zawsze czeka na nas spora dawka humoru i miłości.
Główną bohaterką powieści jest Anna, kobieta przed czterdziestką. Doskwiera jej samotność, nie ma partnera, ani dzieci. A na dodatek wszystkie koleżanki dookoła toną w pieluchach, co wcale jej nie podbudowuje. Mimo, że była w kilku związkach, nigdy nie trafiła na nikogo odpowiedniego. Tkwi w relacji bez zobowiązań, licząc że miłość przyjdzie z czasem. Jej największym marzeniem jest dziecko, a zegar biologiczny nieubłaganie tyka. Pasją Anny od zawsze były podróże i kiedy w jej życiu panuje ogromny bałagan postanawia wyjechać do Wietnamu. Wycieczka ma jej pomóc spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Nie przypuszcza, że ten wyjazd odmieni jej życie i zamiast uporządkować pewne sprawy, Anna narobi sobie jeszcze większego bałaganu. Magdalena Witkiewicz zabierze nas w podróż po Azji, ale w bardzo przyjemny sposób, więc jeśli boicie się długich opisów to na pewno nie w tej książce. Jest to powieść o tym, że szczęście może przyjść do nas niespodziewanie i nigdy nie można przestać w to wierzyć. Oraz o tym, że o prawdziwą miłość trzeba walczyć do samego końca.
Jeżeli chcecie miło spędzić wieczór, to "Ósmy cud świata" wam w tym pomoże. Magdalena Witkiewicz jest świetna w tworzeniu bajkowych historii ze zwyczajnego życia.


Copyright © 2016 Czytula - I'm a book lover , Blogger